Ekwador: Quito do Banos 20.07 – 16.08

Dzień 139-167 W życiu nie bałam się tak przy lądowaniu i jednocześnie nie byłam tak zachwycona tym, co widać za oknem jak przy lądowaniu w Quito. Wiał bardzo mocny wiatr, więc trzęsło nami niemiłosiernie, a lądowaliśmy w dolinie pomiędzy dwoma wysokimi pasmami gór. Ostatecznie udało nam się jednak szczęśliwie wylądować, czytaj dalej →

Kostaryka i Panama 05.07- 20.07

Kostaryka i Panama Dzień 126-139 Granicę Nikaragua – Kostaryka przekroczyliśmy w Penas Blancas. Tam stwierdziliśmy, że najłatwiejszym sposobem na szmuglowanie kokainy (w jakże niepopularnym kierunku na południe) jest przewiezienie jej w sakwach rowerowych, bo o ile bagaż innych turystów został dokładnie prześwietlony, o tyle nam kazano postawić rowery na chwilę czytaj dalej →

Podsumowanie Ameryka Środkowa

Ameryka Środkowa stała się naszym celem podróży przez czysty przypadek, a ściślej mówiąc przez szczęśliwy splot taryf przewoźników lotniczych. Podróż rozpoczęliśmy w Meksyku, o którym wiedzieliśmy dużo porównując z innymi krajami: wiedzieliśmy gdzie leży, jaką ma walutę, wiedzieliśmy też, że byli Majowie, że tequilla, że sombrero… W Meksyku spędziliśmy najwięcej czytaj dalej →