Ekwador: Quito do Banos 20.07 – 16.08
Dzień 139-167 W życiu nie bałam się tak przy lądowaniu i jednocześnie nie byłam tak zachwycona tym, co widać za oknem jak przy lądowaniu w Quito. Wiał bardzo mocny wiatr, więc trzęsło nami niemiłosiernie, a lądowaliśmy w dolinie pomiędzy dwoma wysokimi pasmami gór. Ostatecznie udało nam się jednak szczęśliwie wylądować, czytaj dalej →