Nikaragua 18.06 – 04.07
Dzień 110-125 Do Nikaragui wjechaliśmy przez przejście graniczne, po wypełnieniu wyśrubowanych – bo wyrażonych w dwucyfrowej sumie dolarów – formalności wizowych (oczywiście uwidoczniona była tylko część tej sumy w świstkach wjazdowych). Droga w nowym państwie była nieporównywalnie lepsza od tej w Hondurasie i z entuzjazmem ale i z trudem – czytaj dalej →
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.